Piwik zamiast Google Analytics

Google Analytics dobrze sprawdza się jako narzędzie badające, kto odwiedza naszą witrynę, ma jednak podstawową wadę: włączając kod GA, godzimy się, że dane na temat naszej witryny i odwiedzających ją osób zostaną przekazane Google. Na szczęście istnieje świetna (i otwarta!) alternatywa: Piwik.

piwik piwik piwik

Co dostajemy w zestawie?

* Pełną analitykę, w niczym nie ustępującą GA (wyszukiwarki, słowa kluczowe, najpopularniejsze URL-e, nazwy stron, kraje, systemy operacyjne, przeglądarki, rozdzielczość ekranu, czas odwiedzin, liczba odwiedzonych stron, liczba powrotów do witryny… – w sumie aż 30 rodzajów raportów)

* Aktualizacja danych w czasie rzeczywistym

* Szczegółowy podgląd każdego odwiedzającego:

 

* Panel kontrolny z możliwością dostosowania kontrolek do własnych potrzeb:

* Wykresy zmian w czasie:

* Panel z podsumowaniem odwiedzin wszystkich witryn:

* Analityka sklepów internetowych

I wiele innych. Całość możemy przetestować i – jeśli nam się spodoba – zainstalować na swoich witrynach.

 

Udostępnianie lokalnego hosta w internecie

Jeśli tworzymy aplikacje webowe na hoście lokalnym – czy to bezpośrednio w systemie, czy w maszynie wirtualnej – czasem możemy zechcieć je bezpośrednio udostępnić, choćby czasowo. Mogą nam w typ pomóc następujące projekty:

1. Localtunnel

loc1

 

2. PageKite

loc2

 

3. Proxylocal

loc3

 

4. Ngrok

loc4

 

 

 

Ngrok potrafi obsłużyć poddomenę, której adres możemy wysłać zainteresowanym (nazwaprojektu.bgrok.com) i dodatkowo przechwytuje cały ruch przechodzący przez tunel. Dzięki temu możemy go później odtworzyć i przeanalizować. Program działa w Linuksie, Mac OS X i Windows.

PuPHPet: Proste GUI do konfiguracji maszyn wirtualnych dla PHP

Jeśli tworzymy aplikacje webowe, a nie słyszeliśmy jeszcze o projekcie Vagrant, powinniśmy koniecznie się z nim zapoznać. Jest to wieloplatformowe narzędzie, które pozwala szybko budować zdefiniowane, mobilne środowiska pracy.

vagrant

PuPHPet idzie o krok dalej: oferuje interfejs tworzący pliki konfiguracyjne Vagranta na podstawie predefiniowanych ustawień, przy czym rolę mechanizmu konfiguracyjnego pełni Puppet.

puphet

 

Możemy skonfigurować m.in. dystrybucję (Debian/Ubuntu), serwer WWW (Apache lub Nginx), PHP i bazę danych (MySQL lub PostgreSQL).

Biblioteka tygodnia: Move.js

Javascriptowych bibliotek służących do animacji przybywa z każdym dniem.  Wiele z nich ma jednak dość pokaźne rozmiary, zaś jakoś kodu pozostawia wiele do życzenia. Move.js pozbawiona jest tych wad, o czym można się zamemu przekonać, eksperymentując z przykładami zamieszczonymi na witrynie projektu.

 

 

movejs1

 

Cały kod mieści się na jednej stronie: http://visionmedia.github.io/move.js/move.min.js.

Warto też przyjrzeć się podobnym biblitekom: Anima.js i Transit. A jeśli czujemy się wyjątkowo leniwie, możemy po prostu użyć gotowych fragmentów kodu: http://www.justinaguilar.com/animations/.

 

Nowa odsłona CSS Zen Garden

Kultowa witryna CSS Zen Garden, prezentująca możliwości CSS (i umiejętności utalentowanych projektantów), przeszła gruntowną przebudowę. Wiele osób pamięta tę witrynę w klasycznej formie sprzed niemal dziesięciu lat:

 

css1

 

Nowa wersja jest znacznie bardziej nowoczesna:

 

css2

 

Obowiązkowa lektura dla wszystkich projektantów witryn WWW!

Bradley Manning a oskarżenie o „hakerstwo”

Bradley Manning przyznał się do stawianych mu zarzutów dotyczących ujawnienia zastrzeżonych informacji. Przypomnijmy, że to własnie Manning ujawnił m.in. słynne nagranie z ataku amerykańskiego helikoptera w Bagdadzie w dokumentujące zabicie cywilów, wiele dokumentów dotyczących wojen w Afganistanie i Iraku, dokumenty opisujące przetrzymywania więźniów w Guantanamo oraz kilkaset depesz z amerykańskich ambasad na całym świecie. Mogliśmy się z nich dowiedzieć m.in. o tym, że rządowi amerykańskiemu bardzo zależy na tym, by w Polsce zalegalizować rośliny modyfikowane genetycznie.

Manning nie przyznał się jednak do zarzutu „hakerstwa”. Oskarżyciel argumentował, że Manning używał „specjalistycznego narzędzia” (Wget), a także: „użył Wgeta, by stworzyć funkcję, która nie istniała” (czyli możliwość pobierania pliku bez klikania w przeglądarce), „musiał zaprogramować Wgeta” (chodziło o opcje wiersza poleceń), „uczył się programować Wgeta” (wydał polecenie man wget). Dodano też zarzut „kradzieży bazy danych” o ogromnej wartości. Obrona argumentowała z kolei, że w przypadku kopiowania informacji nie może być mowy o żadnej kradzieży, bowiem baza nadal znajduje się w posiadaniu rządu USA.

Opis procesu Manninga autorstwa Jonathana Rochkinda można znaleźć w serwisie indyreader.org.

Raspberry Pi zamiast Dropboksa

Dropbox to bardzo przydatna usługa – z jedną wadą: za przestrzeń dyskową trzeba płacić, i to stale. Alternatywne rozwiązania wykorzystujące hosting dobrze się sprawdzają, jednak rónież i w tym przypadku nie unikniemy okresowych opłat.

A gdyby tak hostowac pliki samodzielnie? Rozwiązanie to ma dwie podstawowe wady: po pierwsze wiekszość domowych łącz jest asymetrycznych, czyli prędkość pobierania plików z domowego serwera będzie dość niska. Po drugie, musimy na ten cel poświęcić oddzielną maszynę – chyba że nie przeszkadza nam wiecznie chodzący komputer…

Tego pierwszego problemu nie da się w prosty sposób obejść, natomiast drugi można rozwiązać za pomocą Raspberry Pi. urządzenie to pobiera tak niewiele prądu, że dla celów praktycznych koszt ten można w ogóle pominąć. Jako platformy programowej można użyć oprogramowania Bittorrent Sync. Cały proces został opisany na blogu Jacka Minardi.

 

GMail kontra FastMail

Gmail jest dziś wszechobecny – coraz trudniej znaleźć osobę, która nie korzystałaby z tej usługi. Jednak po latach korzystania z Gmaila jego wady stają się oczywiste. Jeśli szukamy lepszego rozwiązania – i jesteśmy gotowi za nie zapłacić – warto zainteresować się FastMailem Opery.

Max Masnick postanowił przesiąść się z Gmaila na FastMaila, a wnioski przedstawił na swoim blogu. Jeśli kolejne zmiany w Gmailu i ogólny kierunek rozwoju tej platformy nie przypadł nam do gustu, FastMail nie wydaje się złym wyborem.